sobota, 12 września 2015

Żyję2

Hey
Jak pewnie zauważyłaś/łeś odstępy pomiędzy postami są za każdym razem większe, całą winę biorę na siebie (bo taka prawda). Jednak nie wynika to z mojego lenistwa, raczej z braku czasu, bo wiesz jak jest początek roku szkolnego , nowa szkoła ,etc. W tym roku postanowiłam dać sobie trochę czasu na ogarnięcie wszystkiego i codziennie dodawałam nowy element do planu dnia. Dziś jest sobota i przyszedł czas na bloga. Nie chcę pisać o szkole, bo w weekend to zakazany temat, a poza tym jestem pewna, że wszyscy przyzwyczaili się już do niewyspania i worów pod oczami, więc nie miałabym czego opisać.

Sobota, 11. września, uważam, że to idealny dzień na pochylenie głowy przed komputerem i opisaniem całego zamieszania związanego z haftowaniem, o którym wspominałam ostatnio. Chociaż nie, nie wiem co mam opisać, przecież nie będę Cię uczyła jak haftować lub które nitki są najlepsze. Chcesz zobaczyć moje prace? Możesz odwiedzić mojego instagrama, jeżeli coś ci się spodoba śmiało pisz na dm(direct messages), jakoś dogadamy.


P.S. Pierwszy post bez zdjęcia.
P.S.2 Nie planuję stworzenia postu Żyję3.
P.S.3 Dopiero zaczynam na tym instagramie, ale będę tam często dodawać
P.S.4 Ten post to trochę autopromocja, ale to nie problem
P.S. 5 Nie będzie już P.S.6

papa

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Żyję!

Hey
Po długiej przerwie mogłaś/mogłeś pomyśleć, że to już koniec z zuzed lub, że nie mam pomysłów na posty, nic bardziej mylnego! Powód mojej nieobecności jest prosty- wyjechałam na 14 dni. Ten czas spędziłam z rodziną nad morzem, gdzie miałam mnóstwo czasu na przemyślenie tego, co dalej.Bo wiesz mając 15 lat człowiek jest bardzo zagubiony i roztrzepany i czasem potrzebuje przerwy od wszystkiego. Jednym słowem: wyjechałam, pomyślałam, wróciłam i czuje się dużo lepiej. Tyle z mojej próby tłumaczenia się.
Zastanawiasz się (lub nie, ale nieważne) co robiłam na plaży tyle czasu.Byliśmy tam może trzy razy, ale dla osoby, która nie przepada za wygrzewaniem się na słońcu to i tak dużo. Jednak w tym roku spróbowałam swoich sił w haftowaniu i szczerze mówiąc bardzo to polubiłam.(Nie chcę tu dużo o tym mówić, bo szykuję innego posta, którego zamierzam poświęcić tylko mojemu hobby.)
Jeżeli nie lubisz opalać się godzinami to ta część posta jest dla Ciebie, ale nie chcę podawać tu prostych przykładów, które możesz wyszukać w gazecie (jak czytanie książek lub słuchanie muzyki), jednak nie znam Cię i nie wiem co lubisz (mogę polecić ci haftowanie, ale to byłoby banalne). W każdym razie chodzi mi (chyba) o to, żebyś spróbowała/spróbował czegoś na co nigdy nie masz czasu/ochoty/odwagi, ale jeżeli wszystko zawiedzie możesz włożyć słuchawki w uszy i starać się wyminąć rozrzucone na całej szerokości plaży grupy ludzi lub pojedyncze ich egzemplarze (opanowanie tej sztuki nie jest proste, ale uwierz warto spróbować).
W każdym razie na plaży pewne są tylko dwie rzeczy:
1.Kilogramy piasku, które podstępnie zakradają się pod twoje szorty, do torby, telefonu, książki, wszędzie!
2.Możesz siedzieć pod parasolem cały czas, ale i tak się opalisz(magia!)






     


                                                                                                                                    papa.

czwartek, 9 lipca 2015

Powroty.

Hey.
Wiem, że nie było mnie dłuższy czas, ale wiesz jak jest wakacje. Wyjechałam 27. czerwca i postanowiłam, że zrobię sobie normalne wakacje, rozumiesz ciepły kraj, morze, basen, leżak, gazeta. Oczywiście nie wyszło, bo już po paru minutach leżakowania przy basenie przypomniałam sobie, że tego nienawidzę, a moje plany o spokoju i wypoczynku to niespełnione marzenia zmęczonych ludzi. Uświadomiłam sobie, że nie po to jechałam 26 godzin autokarem...Teraz się pewnie zastanawiasz po co? To łatwe, po oderwanie się od wszystkiego, brzmi interesująco, co? Oczywiście nie mówię, że opalanie się cały dzień jest złe, ale stary(stara) tańczyłam (cała w pianie) do Smells Like Teen Spirit (nawet nie przyznawaj się, że nie wiesz czyj to kawałek) o 2 w nocy na plaży. Możesz sobie to wyobrazić?! Było super, a to tylko jedna rzecz, która miała miejsce na tym wyjeździe. Nie chcę się obdzierać z prywatności dlatego nie będę tu opisywać każdego dnia, ale chcę tu tylko zaznaczyć, że jeżeli masz okazję się gdzieś wyrwać to ją wykorzystaj. To jest w sumie krótki post, bo będzie sporo fajnych zdjęć, a poza tym są wakacje, ludzie są bardziej leniwi i nie chce im sie czytać wypracowania na całą stronę, rozumiem to.


Dobra, mówiłam, że nie będę dodawać czarno-białych fotografii, ale pomyślałam i doszłam do wniosku, że zmienię wygląd strony, bo teraz całość jest ponura i brzydka, oczekuj zmian. 

                                                                                                      papa.

wtorek, 23 czerwca 2015

Częstochowa.

Hey.
Dzisiaj chciałabym napisać trochę o moim mieście z własnego punktu widzenia. Masa ludzi kojarzy Częstochowę z Jasną Góra jednak chcę pokazać, że w tym mieście nie ma jedynie kościołów i innych miejsc kultu wiary... Zastanawiasz się pewnie co ona mi pokaże: kawiarnie, do której i tak nie pójdę czy Galerię Jurajską. Pokażę Ci życie tego miasta, czyli przeróżne festiwale i koncerty, które będą miały miejsce w te wakacje, ale nie chcę chwalić nieznanych mi rzeczy dlatego opiszę również wydarzenia, które się odbyły.

RED BULL Tour Bus
Był to koncert, który odbył się 17. czerwca, początkowo nie miałam zamiaru się tam pojawić, ponieważ nie słucham rapu, a właśnie taka muzyka miała być tam grana. Jednak jak się pewnie domyślasz poszłam.To jak się tam znalazłam jest nieważne, istotne jest to jak spędziłam ten czas, muszę przyznać, że początkowo było sztywno, ale potem było serio super(tak super) i nawet to, że na co dzień nie słucham rapu to nie przeszkodziło mi, bawiłam się naprawdę świetnie.

Frytka off
W Częstochowie jest to jeden z najbardziej popularnych festiwali. W tym roku miałam przyjemność uczestniczyć w nim pierwszy raz w życiu i szczerze mówiąc bardzo miło go wspominam. Frytka off ma swój charakter, który bardzo mi się spodobał, wyobraź sobie chodzisz ze znajomymi aleją frytkową (masz w ręce porcję frytek z jednej budki), niebo robi się ciemniejsze, nad waszymi głowami ciągną się kolorowe lampki, a w tle słyszysz dobrą muzykę. Oczywiście czas na tym festiwalu można spędzić na milion innych sposobów, to była tylko moja propozycja. Tak czy inaczej uważam, że frytka off to super sprawa.

Miałam napisać tu jeszcze o wydarzeniach jakie będą miały miejsce w te wakacje, ale nie chciałam ani jednego pominąć, dlatego myślę, ze najlepiej zrobię kiedy dam linka do strony, gdzie jest cały kalendarz wydarzeń na lato 2015 w Częstochowie.
Pamiętaj, że najważniejsza jest Twoja wola do zabawy, a wszystko inne (nawet muzykę) zniesiesz.
Częstochowa to nie tylko imprezy i festiwale, ale myślę, że opowiadając o takich rzeczach skuteczniej przekonam Cię do tego miasta.




P.S.Zrobiłam spokojną grafikę bloga, bo miałam dodawać kolorowe zdjęcia, ale nie wychodzi.
HELP 
                                                                                                                                                     papa                                

piątek, 19 czerwca 2015

social media.

Hey.
Właściwie nie wiem jak dobrze wprowadzić Cię w tematykę tego posta, bo jest ona bardzo codzienna...
Na początek wyjaśnię może trochę czym właściwie są ,,social media" dla ludzi, którzy nie do końca ogarniają temat (jeżeli tacy jeszcze istnieją)... Media społecznościowe to różnego rodzaju aplikacje (i nie tylko), dzięki którym możemy utrzymywać stały kontakt z przyjaciółmi mieszkającymi tysiące kilometrów od nas oraz ustalić z mamą kto dzisiaj zmywa naczynia.

Mnóstwo ludzi mówi, że social media odgrywają w naszym życiu ogromną rolę,naukowcy podają ogromne cyfry, które mają określać ilość ludzi uzależnionych od mediów społecznościowych etc.
Moim zdaniem social media to super sprawa (wiem, że nie powinnam pisać słowa ,,super",jednak wielu rzeczy nie powinnam robić a poza tym social media są SUPER). Dlaczego? Bo ułatwiają nam kontakt ze znajomymi, zawsze możemy pokazać co mieliśmy na obiad, gdzie spędziliśmy ostatnie godziny, co kochamy i czego nienawidzimy. Nie mówię żebyś teraz przykleiła/przykleił telefon do ręki i dodawała na snapa wszystko co robisz i każdą rzecz, która Cię omija (jeżeli chcesz to zrobić to do dzieła, nie powstrzymuj się). Chcę Ci przekazać,  że social media dają nam wolność i swobodę, z której możemy korzystać i to jaką część naszego życia udostępnimy zależy tylko od nas. Nie bierzmy wszystkiego w 100% na poważnie, bawmy się tym co udostępniamy, przecież jesteśmy młodzi (młodość-stan ducha, nie mylić z wiekiem), oczywiście zachowajmy w tym granice, ale swoje, przecież nie ma zasady, która mówi, że dziennie możemy dodać na instagrama 5 selfie, 10 zdjęć budynków i 2 zdjęcia słodkich zwierząt.

To właściwie tyle, mam nadzieję, ze Cię nie znudziłam oraz, że po przeczytaniu tego posta dodasz coś na snapa.

P.S. W  ostatnim poście nie dodałam żadnych informacji, gdzie możesz mnie znaleźć, bo wiedziałam, że będę chciała to zrobić tu:

snapchat: zuzkaniedbal

instagram: zuzia.niedbal

e-mail: zuzannaniedbal@hotmail.com

tumblr: 7uza.tumblr.com



                             Wyjście w sytuacji, kiedy Twoja twarz wygląda gorzej niż po maratonie, a ty                                                                               bardzo lubisz zdjęcie.

     Moja propozycja na zakrycie piżamy/domowych ubrań do zdjęcia.


Typowe zdjęcie kawy (każdy takie ma)


Kiedy na snapie są naklejki wykorzystaj je...


...ale pamiętaj, że kiedy nie ma naklejek zawsze jest termometr/zegarek.


Czasem trzeba zrobić 'ładne' zdjęcie.

                                                                                                papa.

wtorek, 16 czerwca 2015

hey.

Pewnie jesteś jedną z pierwszych osób, które odwiedzają mojego ,,bloga" i zastanawiasz o czym będziesz mogła/mógł tu przeczytać... Ogólnie mam zamiar pisać tu o wszystkim co kocham i o każdej rzeczy jakiej nienawidzę, warunkiem jest jedynie to co będę miała w głowie podczas tworzenia kolejnych postów. Jednak jeżeli o tematach wpisów miałby decydować tylko autor bloga byłoby to nudne dla czytelników więc chcę zachęcić Ciebie do pisania komentarzy, wiadomości na maila itd., w których zapytacie się jakie jest moje zdanie w różnych kwestiach.

Pewnie zastanawiasz się dlaczego w pierwszej linijce napisałam słowo ,,blog" w cudzysłowie, już tłumaczę... Zrobiłam to, ponieważ nie chcę zrobić z tej strony typowego bloga z utartymi zasadami. Nie wiem jak to będzie dokładnie wyglądać, ale mam zamiar zrobić to po swojemu w 100%. Wiem, że ta strona ma przypominać bardziej gazetę, ponieważ zawsze chciałam mieć swój magazyn.

Jeżeli przeczytałaś/przeczytałeś już ten kawał tekstu, który właściwie nic nie wniósł do Twojego życia i nadal nie jesteś znudzona/znudzony to teraz dowiesz się czegoś o mnie.
Jestem 15-letnią dziewczyną o imieniu Zuzia. Interesuję się modą, muzyką, dizajnem i sztuką. Właściwie to każdy mówi teraz, że interesuje sie tymi rzeczami, ale nie będę wymyślać, że uwielbiam pirotechnikę tylko po to, aby zachęcić ludzi do czytania mojego bloga. Mam nadzieję, że moje spojrzenie na świat i każdą z wymienionych wcześniej dziedzin kultury przyciągnie Twoją uwagę. 

(dla sprostowania specjalnie napisałam ,,dizajn" zamiast ,,design", bo wygląda to zabawniej i bardziej mi się podoba)

Na koniec chciałabym bardzo podziękować Ali, która mnie zachęcała do założenia bloga i wytrzymała kryzys, który był spowodowany brakiem pomysłu na nazwę(ona nie znaczy NIC kompletnie NIC).

P.S. Jeżeli wydaje się Wam, że nagłówek strony jest ponury i smutny to zmieńcie to, przecież chodzę tam do góry nogami, są ładne balony i dobra kawa.



                                                    (tak specjalnie to obróciłam w lewo)
                      (w sumie to nie wiem czemu lubię to zdjęcie, ale wyglądam tu na zadowoloną)
                                                                                                                                                 papa.