czwartek, 9 lipca 2015

Powroty.

Hey.
Wiem, że nie było mnie dłuższy czas, ale wiesz jak jest wakacje. Wyjechałam 27. czerwca i postanowiłam, że zrobię sobie normalne wakacje, rozumiesz ciepły kraj, morze, basen, leżak, gazeta. Oczywiście nie wyszło, bo już po paru minutach leżakowania przy basenie przypomniałam sobie, że tego nienawidzę, a moje plany o spokoju i wypoczynku to niespełnione marzenia zmęczonych ludzi. Uświadomiłam sobie, że nie po to jechałam 26 godzin autokarem...Teraz się pewnie zastanawiasz po co? To łatwe, po oderwanie się od wszystkiego, brzmi interesująco, co? Oczywiście nie mówię, że opalanie się cały dzień jest złe, ale stary(stara) tańczyłam (cała w pianie) do Smells Like Teen Spirit (nawet nie przyznawaj się, że nie wiesz czyj to kawałek) o 2 w nocy na plaży. Możesz sobie to wyobrazić?! Było super, a to tylko jedna rzecz, która miała miejsce na tym wyjeździe. Nie chcę się obdzierać z prywatności dlatego nie będę tu opisywać każdego dnia, ale chcę tu tylko zaznaczyć, że jeżeli masz okazję się gdzieś wyrwać to ją wykorzystaj. To jest w sumie krótki post, bo będzie sporo fajnych zdjęć, a poza tym są wakacje, ludzie są bardziej leniwi i nie chce im sie czytać wypracowania na całą stronę, rozumiem to.


Dobra, mówiłam, że nie będę dodawać czarno-białych fotografii, ale pomyślałam i doszłam do wniosku, że zmienię wygląd strony, bo teraz całość jest ponura i brzydka, oczekuj zmian. 

                                                                                                      papa.